Tytuł podkradłam z opisu wzoru.
Wzoru, który dawno temu skradł moje serce. Tak mocno, że wiedziałam, że prędzej czy później muszę go wydziergać i nie ma przebacz. To znowu był taki projekt, który wyglądał dobrze tylko w kolorze jaki jest w oryginale. Zaczęła zbliżać się zima, pojawiła się nawet promocja na konkretną włóczkę, więc na cóż miałam czekać.
Znalazłam osobę do obdarowania i przyszedł czas na walkę ze wzorem. O ile sam 'design' jest wprost cudowny i czarujący to wzór już mniej. Niestety. Ale ile się nagłowiłam, napytałam, naszukałam... aż w końcu nabrałam oczka z konkretnego rozmiaru i w zasadzie zrobiłam wszystko na czuja wklejając plecionki z charta. I wyszło dobrze, nawet bardzo dobrze. :)
Nieskromnie powiem, że jestem z siebie dumna bo wyszło dokładnie tak jak chciałam.
Tym sposobem chwalę się moim pierwszym męskim swetrem.
Tył też jest piękny. : ) I wysoki golf, który dobrze chroni kark.
I ten szeroki ściągacz- niby nic, a jednak bardzo ciekawy efekt,
który jest doskonałym tłem dla plecionki.
Uwielbiam ten moment kiedy rozchodzą się linie z ramienia
i w tym samym czasie w frontu i pleców. ^^
Guziki nie mogły być inne niż drewniane.
projekt: Beloved
wzór: Armas
włóczka: Drops Andes- 8 motków
druty: 6mm
Ah te, warkocze, ah te paski... W zasadzie to podoba mi się w tym swetrze wszystko- od gładkiego pola oczek lewych, przez plecionki, aż do niby zwykłego kołnierza. Ale najbardziej chyba to, że jest on taki wyjątkowy, inny niż reszta- to nie ten z tych arańskich, zszywanych i napchanych warkoczami, aż nie wiadomo gdzie patrzeć. To też nie ten zwykły i nowoczesny, 'supermęski' design, który niczym nie zwraca na siebie uwagi. A nawet to nie ten tradycyjny, zimowy, wrabiany kojarzony z narciarzami z lat 80. Po prostu taki, którego nie da się wsadzić do szufladki, no chyba, że do takiej z napisem 'wow'.
Oczywiście wprowadziłam też kilka swoich modyfikacji, chociażby jak inne oczka przy warkoczach w ściągaczowej części i dodałam też kilka rządków 1x1 na krawędziach. Golf można oczywiście rozpiąć, lub zrobić mniejszy, albo całkowicie z niego zrezygnować. Ale mi ta wersja w wysokim kołnierzem podobała się najbardziej i tak już zostało. ^^ W końcu to zimowy, wełniany sweter. :)
Zdjęcia pojawiły się z dużym opóźnieniem, ale tak to jest kiedy pogoda iście angielska, a do tego sweter bawił się w schnięcie chyba 4 dni...
I tym czerwono- świątecznym akcentem pozdrawiam i znikam pałaszować owoce mojej pracy pt. 'robótki ręczne kuchenne' i obdarować prezentem handmade [i to nie dziewiarskim!].
Do następnego! :)
Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńU wszystkich życzenia, a u ciebie fantastyczny wytwór męski! Jestem pod wielkim wrażeniem! Wyszedł fantastyczny! Zazdroszczę, bo ja też właśnie skończyłam męski, synowy, ale duuuużo prostszy. Twój jest niesamowity!
Wszystkiego najlepszego!
Dziękuję. :)
UsuńProste swetry też są potrzebne, ale w końcu wyzwania to jest coś. ^^
Bardzo, bardzo piękny jak na pierwszy raz. Taka plątanina wymaga wielkiego skupienia i ciągłego kontrolowania.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam świątecznie.
Trochę tak, ale efekt zdecydowanie jest tego wart. :)
UsuńDziękuję!
No Kochana! Wszystko co tu dzisiaj pokazałaś jest baaardzo w moim guście zaczynając oczywiście od niesamowitego swetra , a kończąc na osobie modela, którego nie sposób pominąć w komentarzach. Pięknie wszystko ze sobą współgra, prawdziwie męski sweter na prawdziwym facecie, z brodą i z moimi ukochanymi butami:) Pozdrawiam serdecznie , życząc Ci Wesołych Świąt:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję ^^ Cieszę się.
UsuńBroda musi być! A glany i ja swego czasu namiętnie nosiłam.
Pozdrawiam!
Przepiękny sweter! Fantastyczny! I wygląda na mnóstwo roboty... Coś pięknego.
OdpowiedzUsuńWiesz, gdy robię dla kogoś to nawet jak muszę pruć kolejny raz to nie jest tak strasznie. ^^
UsuńA w sumie radość obdarowanego wynagradza każdą złość przy dzierganiu.
Dzięki!
niesamowity wyszedl! i model tez odpowiedni do swetra ;) Swietne!
OdpowiedzUsuńSzczęściem się zgrało, bo i model od oryginału był w podobnym stylu. ^^
UsuńDziękuję!
Wspaniały! Wypracowany, no i czerwony :D Super :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPiękny! Też mam ten sweter w kolejce i też myślałam o tym, że najładniejszy będzie czerwony! *^o^* Może kiedyś namówię męża do takiego koloru.
OdpowiedzUsuńKoniecznie! Czerwony wbrew pozorom jest bardzo męski, wg. mnie.
UsuńJa jestem zauroczona w tym wzorze.
No no no. Gratuluję skończonego męskiego swetra. Kolor, fason wszystko ze sobą pięknie współgra. Możesz być z siebie dumna!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam poświątecznie ;)
Marta
I jestem. :) Ale chyba najbardziej dlatego, że widzę iż jest prezent jest używany i to z uśmiechem na buzi. ^^
UsuńPozdrawiam!
Trzeba przyznać, że luby ma stajla ;) dobra robota :)
OdpowiedzUsuń^^ Dziękuję, starałam się.
UsuńOj ma i to nawet jest bardziej stylowy ode mnie...
Jest extra!!!!
OdpowiedzUsuńDzięki!
UsuńWspaniały, i faktycznie bardzo męski :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ^^
UsuńTak, a do tego podobno na prawdę cieplutki!