poniedziałek, 5 października 2015

Takie babiszony

Ciągle mi mało... woreczków na robótki, ciekawych tkanin i... różowego oraz 'mauve' (czyli przekładając na nasz: wrzosowy/zgaszony, jasny fiolet itp.). Mam dziwne i niekoniecznie mylne wrażenie, że dotarłam do momentu gdzie najchętniej wszystkie włóczki zamówiłabym w kolorze dziewczyńskim. Jasne, pastelowe, zgaszone, mocniej czerwone, bardziej w fiolety- aż głowa mała. 
Mimo uwielbienia do różu - nawet druty mam już w takim kolorze - na szczęście (?) nie obejmuje ono tych odcieni pt. "Barbie" tudzież "majtkowy". Ale za te eteryczne, przydymione, romantyczno- nostalgiczne to dałabym się prawie pokroić. Tak samo za dziwne, lekko ponure/ creepy/ gotyckie/ wiktoriańskie motywy. 
A jeśli połączyć to razem? I dodać do tego całkiem sporą porcję dziergania?
To wyjdzie chyba jeden z najbardziej genialnych (jak dla mnie)  woreczków na robótki.
Nadąsana, ponura i nieco dziwaczna rodzinka idealnie wpisuje się w mój charakter. Do tego ten genialny gość w binokularze i służka z prawie dynią na głowie.
 
Albo taka paniusia z dosłownie gniazdem na głowie.
Ale najlepsza część to zlot wiedźm! A te miny babiszonów to dopiero coś- pewnie liczą oczka! Ciekawe czy ja też tak wyglądam podczas dziergania...
Technicznie: schowek na robótkę jest usztywniany, z podszewką w kropeczki, zapinany na zamek z uroczą zawieszką. Ja lubię też używać jej potem jako znacznika rzędów.
Często gęsto sam proces szycia przyprawia mnie o zgrzytanie zębów, rwanie włosów z głowy czy dziwne słowa. Tym bardziej, że gryzie mnie sumienie z racji odstawienia dziergania, bo jakby nie patrzeć to od prawie tygodnia nie miałam drutów w rękach. Ale jednak w końcowym efekcie jestem zadowolona i mój apetyt rośnie. A to chyba całkiem dobry początek na uszycie kolejnego woreczka czy schowka. :) 

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ha, ten pierworodny mój, ale bliźniak w drodze. :)

      Usuń
  2. Mój ci on! Oddaj mnie! :) żartuję oczywiście.. chociaż? ;) Przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, jakie bombowe materiały!
    Ja dzisiaj odebrałam z poczty paczuszkę z pewnymi słodkościami dla Ciebie :) Teraz się zastanawiam czy damy radę ogarnąć jakieś spotkanie, szybciej spacer z wózkiem niż na kawę/herbatę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) lubię takie dziwne/ciekawe.
      Oj, ależ mnie teraz ciekawi ta niespodzianka.
      Spacer też super!

      Usuń
  4. Jaki rewelacyjny materiał !!! też taki chcę. Odszycie woreczka pierwsza klasa, no jak ze sklepu :D
    Ja też dalej w ciągu szycia. Kolejne dwa zrobiłam i mam ochotę na kolejne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no efekt najlepszy i potem można ciągle oczy cieszyć, aż się prawie zapomina o pruciu, pokłutych palcach itp. :)

      Usuń
  5. Jakby była tam czarownica z jęzorem na wierzchu to napewno to ja, podobno tak wyglądam przy dzierganiu ;))) a woreczek zachwycający. Super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mi też się czasem tak zdarza, szczególnie przy łapaniu oczek.

      Usuń
  6. Nie powstydziłabym się sukienki z tego materiału! *^0^*~~~

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńko. Świetny materiał, pomysł i wykonanie. Do tego wykończenie super zawieszką. Śliczna praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciesze się, że się spodobało. :)

      Usuń
  8. Very cute!

    http://sbr-fashion-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń