niedziela, 7 lutego 2016

Leprechaun - skrzacia czapka

Kiedy dziergałam plecioną chustę od początku towarzyszyło mi skojarzenie z lasem, mchem i pięknymi terenami Irlandii i Szkocji. Co prawda jeszcze tam nie byłam, ale to tym bardziej stwarzało chęć posiadania w domu kawałka takiej krainy... tylko dla siebie. Szczęście w nieszczęściu, że Mama zachwyciła się robótką w trakcie i postanowiłam podarować jej tę chustę na świąteczny prezent. Z racji dokupienia trzeciego motka miałam go na tyle dużo, aby wydziergać jeszcze czapkę. Przeszukując wiele stron nic nie zachwyciło Matuli na tyle, aby coś wybrała. Pozostało mi więc wymyślić coś własnego. Prostego, jak najbardziej skromnego, ale jednak z tym czymś chwytającym za oko i pasującego do chusty.
I tak powstała delikatna skrzatka z odpowiednią porcją plecionek i mini łańcuszkami - nazwałam ją Leprechaun (link teleportuje na stronę wzoru). Któż nie zna legendy o irlandzkich skrzatach, schowanych za rudą brodą, które czekają na końcu tęczy z garnuszkiem złota. Tak mi się kołatało z tyłu głowy w trakcie robótkowania, że tak musiało zostać i już.
No i pasuje idealnie! Do wzoru, warkocza, drugiej części kompletu i cudownie irlandzkiego koloru.
 
Z plecionkami łatwo przesadzić, postanowiłam więc umieścić ich tylko trochę, aby stanowiły jedynie dodatek. A żeby nie było im samym smutno wzbogaciłam je o łańcuszkowe towarzystwo. 
 
 Najbardziej w tej czapce uwielbiam to plecione zakończenie, które pięknie schodzi się tworząc coś na kształt karcianego pika.
I dla dowodu i zobrazowania całego kompletu prezentowego: prawda, że nieźle wyszło?
Wzór na czapkę został już spisany i przetestowany. Dostępny jest w języku angielskim, ale rozrysowane schematy pozwalają wydziergać go bez większych problemów. Mój prototyp mimo, że mnie zadowala, został w opisie jeszcze bardziej udoskonalony - wzór przy ściągaczu lepiej się układa.
Możecie wydziergać sobie taką skrzatkę w trzech rozmiarach. Ja swoją wykonałam z Malabrigo Arroyo w rozmiarze M. Najważniejsze, że Mama zadowolona i nosi moje dziergadła za każdym razem. ^^

I liczę, że tą pięknie mszystą zielenią przyciągnę już wiosnę... Ja szarugi mam dość. Potrzebuję kolorów!

Zaklinając pogodę pozdrawiam serdecznie i znikam po jakieś czary na przywołanie weny. Znowu się gdzieś przede mną ukryła.

19 komentarzy:

  1. Piękna czapka! Idealnie komponuje się z chustą, a plecionka w sam smaczek - nie za dużo, nie za mało. Wspaniale się schodzi ku górze :) Bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się czapeczka prezentuje. Śliczna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      I ważne, że pasuje do chusty. :)

      Usuń
  3. Gratuluje udanego projektu. Śliczna plecionka. A caly komplet bardzo pięknie i bogato się prezentuje :-)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały komplet i ta zieleń.....Oczu nie mogę oderwać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń najcudowniejsza.
      Udało się im farbowanie tym razem, czasem pojawiają się takie perełki, że aż szkoda nie dziergać. :)

      Dziekuję!

      Usuń
  5. Doskonały komplet ! Przepiękna czapka - jest po prostu doskonała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna robota!! kolory mchu porywają, a że wychowałam się na wsi i pół życia spędziłam w lesie drepcząc po grzybach, tym bardziej są w moim guście:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi! :)
      Dziękuję ogromnie.

      Ah, jak mi tęskno na wieś...

      Usuń
  7. Cudny komplet! Jakby z mchu udziergany. Od samego patrzenia udzielają mi się skrzacie,irlandzkie klimaty.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?
      Więc jak mogłam nie dziergać z zielonego kiedy wzór aż sam krzyczał. :)
      Dzięki!

      Usuń
  8. Czapka i chusta wyglądają cudnie a kolor piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Myślę, że to zasługa włóczki i wzoru, a kolor to cudo.
      Sama oczu oderwać nie mogę.

      Usuń
  9. Cudny komplet wyszedł! 😊 Aż zazdroszczę... I miło Cię widzieć, bo znów dawno nie miałyśmy kontaktu... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, działaj! :*
      Przecież już śmigałaś na drutach.

      Fajnie, że wróciłaś. :D

      Usuń